czwartek, 5 września 2013

One for the money, and two for the show.

Cat

A więc zaczęła się szkoła... Nie powinienem zbytnio pisać tutaj o szkole, bo wiem, że większość osób to denerwuje, ale chce trochę napisać co się dzieję w moim życiu. W ostatnim poście napisałem, że zamówiłem sobie ,,wysokie, kolor ciemny zielony", ale nie napisałem co, dopiero w komentarzach pisaliście o co chodzi i poprawiłem. A więc, żeby nie wracać do tamtego posta, piszę, że były to Conversy. Przyszły mi w poniedziałek, akurat na poprawienie humoru po rozpoczęciu roku szkolnego. Otóż, nie było zbyt wesoło, wręcz nudno i to bardzo, ponieważ było coś o rocznicy wojny, w ten dzień poznałem, to znaczy zobaczyłem mniej więcej z kim będę chodzić do klasy. Jest nas 28, z czego jakieś 5 osób znam tak bardziej z podstawówki. Jak na razie siedzę sam na lekcjach, bo jakoś nie mam ochoty na nowe znajomości. Najgorzej jest codzienne wstawanie o 5:50 i o 16:30 wyjście z domu na busa, gdzie prawie wszyscy stoją i są ściśnięci, bo jest malutko miejsca. Dzisiaj trochę inaczej ułożyłem tego posta, bo zazwyczaj piszę całą notką, a dopiero potem kilka zdjęć, a dzisiaj jest tak jak widać. Na dzisiaj tyle, idę jeszcze coś obejrzeć i spać, bo ostatnio ciężko rano. Trzymajcie się, cześć.


Yummy

2 komentarze:

  1. ale ten gif z kotkiem słodki ^_^ Fajne te buty, sama też powinnam sobie sprawić jakieś nowe. W sumie też jakoś siedzę sama i mi to nie przeszkadza :)
    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety jestem w starej szkole i było by wszystko ok gdyby nie pierwszaki. Własnie muszę zamówić jakieś conversy albo Vansy.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję. Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog (każdy odwiedzam!) :D