sobota, 14 września 2013

We clawed, we chained, our hearts in vain.

Cześć. Na początku może zacznę od dnia wczorajszego, bo był trzynasty piątek.. Może jakieś osoby to interesuje czy się coś stało, czy ten dzień był dobry, czy zły.. Otóż, mogę rzec, że nie stało się RACZEJ nic złego, plusem było to, że miałem na jedenastą do szkoły i przez to szybko przyszedłem do domu... Potem było już normalnie.. Więc, dla mnie trzynasty piątek był dniem jak każdy inny. Dzisiaj rano pojechałem do Kielc z Roksaną, miała jeszcze jechać Kinga, ale w ostatniej chwili zachorowała i musieliśmy sami. Co chwilę coś jedliśmy, można powiedzieć, że cały czas coś jadłem. Potem musieliśmy iść na pociąg 40 minut. W pociągu śmialiśmy się przez cały czas, nawet przez chwilę nie było ciszy haha. Potem, jak już byłem w domu, wymyśliłem sobie basen, było już na tyle późno, że było zaledwie pięć osób, z czego się ucieszyłem, bo wolę jak jest mniej. O 21:30 wróciłem i jak na razie leżę. Muszę przekazać bardzo ważną wiadomość... Zepsuły mi się słuchawki od telefonu! :c Umieram :D Dobra, spadam się ogarnąć i spać, trzymajcie się, cześć. 

Don't you ever say I just walked away.

zzZzZz

... | via Tumblr

food | via Tumblr

3 komentarze:

  1. haha mi też sie zepsuły słuchawki! co za masakra xD

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ty fajnie piszesz :O ! Obserwuję i zapraszam do siebie Kicia : * .
    Obserwujemy na bloglovin . ? ♥ .

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałeś może "Przerwana lekcja muzyki"? Mój ukochany film. Też bardzo lubię "Odlot na samo dno". Znam prawie wszystkie książki o tej tematyce.
    Pozdrawiam

    http://utraconanadzieja.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję. Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog (każdy odwiedzam!) :D