wtorek, 17 grudnia 2013

Suffering.

No nie wierze, przedwczoraj dodałem posta, dostałem sześć komentarzy i strasznie się z tego cieszę. Nie miałem zamiaru pisać tej notki dzisiaj, ale jakoś przyszedł mi do głowy jeden pomysł. Otóż, dzisiaj na języku polskim chłopak miał prezentacje ustną na temat cierpienia człowieka. Nie wyszło mu to za ciekawie, a tak chciałem posłuchać co on ma do powiedzenia na ten temat. W takim razie ja postanowiłem napisać tu na blogu coś od siebie. Ten chłopak powiedział, że on uważa, że cierpienie jest czymś co jest i jednocześnie, że go nie ma.. Ja mam całkiem inne zdanie, no bo przecież każdy człowiek cierpi z jakiegoś powodu, jeden bardziej, a inny mniej, ale i tak cierpi. Dla każdego człowieka cierpienie może mieć inne znaczenie i może być ono również inaczej odbierane. Zastanawia mnie tylko jedna myśl, od czego zależy czy cierpimy mniej, czy bardziej? Niekiedy może zależeć od naszego zachowania, lecz znam wiele takich przypadków, a mówiąc szczerze sam jestem tego przykładem, kiedy człowiek cierpi tak na prawdę za nic. Tacy ludzie nic nie zrobili złego, byli po prostu sobą, a w zamian otrzymali coś czym jest cierpienie. Dla mnie cierpienie jest rzeczą straszną, gdyż małymi kroczkami, zjada nas od środka i stajemy się zamkniętymi ludźmi, którzy nie potrzebują niczego, co może prowadzić do bardzo strasznych końców. Mówiąc szczerze, nie wiem jak pozbyć się tego gówna jakim jest cierpienie. Jeżeli macie jakieś pomysły, które mogłyby mi pomóc i innym osobom w podobnej sytuacji do mnie to piszcie; tak bardzo chciałbym żyć inaczej i zmienić wiele w moim życiu, ale nie umiem. Podsumowując, powinniśmy się zastanowić jakimi jesteśmy ludzi, jak odnosimy się do innych, czy czasem przez nas ktoś nie cierpi, a jeżeli jesteście w miarę szczęśliwymi ludźmi to dziękujcie Bogu za wszystko co macie oraz za brak większego cierpienia. Jeżeli będziecie mieli choć troszkę czasu po przeczytaniu tej notki to możecie w komentarzu napisać swoją opinię na temat cierpienia. Trzymajcie się, cześć. (Dzisiaj zdjęcia są robione przeze mnie, przepraszam za jakoś, ale robione telefonem)

Help me.




15 komentarzy:

  1. Rozpisałeś się. :)
    Masz rację na temat cierpienia, kocham takie prawdziwe posty. Ale bez cierpienia nasze życie było by zawsze idealne,...
    Zapraszam na MINI KONKURS:
    Koffam-zelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, z tym cierpieniem to uważam bardziej tak jak ty .
    Naprawdę ciekawie piszesz ;)


    http://striking-rose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post, poruszyłeś na prawdę ciekawą rzecz.

    Więc i ja dodam kilka słów od siebie. Cierpienie jest bólem psychiczny . Nie da się do końca nad nim zapanować. Człowiek od zawsze był na nie skazany. Nie od niego zależy w gruncie rzeczy czy jego cierpienie będzie mniejsze, bo charakter takiej osoby się mimo wszystko nie zmieni. Tak już jest, było i zawsze będzie. Ale czy zwykłego doła, niechęć do kolejnych dni czy do czegoś/ kogoś można od razu nazwać cierpieniem?
    2 List do Tymoteusza: ,,Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością, za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Pan! Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą. Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając. Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył.”
    Pan Jezus był poddany cierpieniom najbardziej okrutnym. To na Niego zwaliły się wszystkie ludzkie ciężary i zmaltretowały Go tak, iż nie budził już współczucia, lecz raczej pogardę. Nie były one w życiu Chrystusa czymś przygodnym, jakąś jedną tragiczną chwilą, lecz Jego codzienną egzystencją. Nie można tak po prostu zrozumieć cierpienia, tym bardziej psychicznego. Z nim w jakiś sposób można walczyć, trzeba otworzyć się na ludzi, akceptować ich takich jakimi są a nie stronić od nich bo są denerwujący i gorsi..
    __________________________________
    Podsumowując: Gdy czujesz się teraz bardzo samotny, twoje serce płacze z bólu czy tęsknoty za czymś, to znaczy że taki stan jest dla Ciebie na dzień dzisiejszy najlepszy. Zaufaj w pełni Bogu, to co dzisiaj jest smutkiem, wkrótce może okazać się radością i będziesz dziękować Bogu, że tak się stało. I nie są to puste słowa Słońce, których fragmenty przytoczyłam, lecz słowa jakie ja uważam za prawdziwe. ♥♥♥ :*

    ogrod-pelen-kartek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy czujesz sie samotny, smutny, lub czujesz, ze nie mozesz juz poradzic sobie z wlasnym cierpieniem i myslami, to zawsze mozesz pogadac z przyjacielem. Moze nie zawsze Cie zrozumie, ale wyslucha i doradzi jak tylko moze.
    Co do pojecia cierpienia, mysle, ze masz calkowita racje... wiem co aktualnie czujesz, jednak pare dni temu udalo mi sie wyjsc z "tego gowna", wiec skoro mi sie udalo, to TY rowniez dasz rade to zrobic, i zobaczysz, ze na prawde mozna byc szczesliwym w tym szarym, nudnym swiecie. Pamietaj, ze jestem z Toba, trzymaj sie!

    ps. wybacz mi brak Polskich znakow... :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze dziękuję za komentarz na moim blogu;)

    Jeśli chodzi o tematykę posta to bardzo życiowa. Ja uważam, że nikt nie ma idealnego życia i cierpienie jest jego częścią i każdy ma swój sposób na to. Ja, gdy cierpię i jest mi źle to zamykam się w sobie na jakiś czas i czekam, aż mi przejdzie, albo po prostu rozmawiam z zaufaną osobą

    Bardzo ciekawie piszesz i chętnie zaobserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uważam, że cierpienie po coś jest. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Zawsze kiedy przechodzę jakiś ciężki okres to dopiero po jakimś czasie orientuję się, że to miało sens.
    http://pozytywizja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie tu <3
    Zapraszam również do mnie : http://fucklifex33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. EJ! Masz naprawde super bloga. Twoje posty są pisane z sensem i widać że wkładasz w nie dużo serca.<3
    Na twoim blogu jestem pierwszy raz, to może obserwujemy? Napisz u mnie w komentarzu, to wtedy i ja się odwdzięczę. :)

    ♥♥♥ WWW.MALINKAXPP.BLOGSPOT.COM ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny post! życzę udanej przerwy świątecznej <3
    zapraszam do mnie
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny realistyczny post. Cierpienie to bardzo indywidualna a zarazem ogólna sprawa. Cierpimy jako społeczństwo, jako ludzkość a za razem kazdy z nas cierpi osobno z innych powodów.
    Nowy post :)
    pozostacsoba.blogspot.com
    (prosiłabym o kliknięcie w banery :) odwdzięczam się)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe pojęcie cierpienia! Fajny post i super zdjecia!

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/12/inspirations.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny blog, zapraszam do siebie :)

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna notka! Według mnie to czy cierpimy bardziej czy mniej zależy w dużej mierze od naszej psychiki, bo jeśli jesteśmy bardziej wrażliwi to bardziej cierpimy. Takie moje zdanie :)
    Przy okazji życzę Ci: Wesołych Świąt, dużo prezentów, zdrowia, szczęścia, udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku!

    kinderkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję. Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog (każdy odwiedzam!) :D