poniedziałek, 28 lipca 2014

Old songs is best memories.

Cześć
Tak jak już mówiłem, dzisiaj przychodzę do Was z postem tematycznym. Jeżeli Wam się spodoba, to postaram się pisać takowe częściej.
A więc, dzisiaj napiszę o piosenkach, które były hitami w dawnych latach, a do których współcześni ludzie chętnie do nich wracają. Na pewno znacie chociaż część z tych, które podam poniżej i mam nadzieję, że Wam się spodobają. 

Pierwsza piosenka to Perfect - Niepokonani (1997r.)
Gdy usłyszę o zespole Perfect, od razu pierwsza myśl kojarzy mi się z moją mamą, pamiętam jak mi opowiadała, że gdy była w moim wieku wszyscy słuchali tego zespołu i wystawiali radia na parapet przed okno, nie wiem dlaczego, ale podobno tak było.


Drugą piosenka to Wilki - Bohema.
Ta piosenka kojarzy mi się z moim dzieciństwem, ta piosenka powstała w 2004r., więc miałem wtedy 7 lat, a dobrze pamiętam, jak często była puszczana w telewizji. 


Trzecią piosenką jest Dżem - Do kołyski.
Piosenka jest również z 2004 roku, w sumie nie należy do tych najstarszych, ale chyba nie można o niej powiedzieć, że należy do współczesności. Moim zdaniem jest to chyba najlepsza i najładniejsza piosenka Dżemu, a zarazem ze słynniejszych utworów.


Kolejnym utworem jest Hey - Mimo wszystko
Piosenka została wydana w 2005r. Ten zespół został ogłoszony drugim w Polsce, więc osiągnął wielki sukces, a przy okazji otrzymał status platyny. Piosenka jest o miłości i o tym, żebyśmy nie rezygnowali z różnych rzeczy, wiele ludzi uważa, że przy tej piosence można się wypłakać i wspominać najlepsze chwile z życia, z czym oczywiście się zgadzam.


Ostatnią piosenką jest Myslovitz - Długość dźwięku samotności.
Została wydana w 1991r, więc długo przed moim urodzeniem, a mimo wszystko jest mi tak bardzo znana i czuję jak by była z niedalekiego okresu. Piosenka również wywołuje wzruszenie i spokojnie można mianować ją arcydziełem. 

Na tym kończę moje wypociny, od dawna nie pisałem żadnego posta tematycznego, więc trochę nadrobiłem. Wybrałem te piosenki, ponieważ, myślę, że najbardziej nadają się do takiego posta, jak również są jednymi z moich ulubionych. Uważam, że czasem warto dodać taką notkę, żeby pojawiło się całkiem coś innego, bo dzięki temu blog się nie nudzi (mam nadzieję) :)


piątek, 25 lipca 2014

Touching the gate of your mind telling you I'm bad.


Hej
Trochę mnie tu nie było niestety, ale nie miałem zbytnio czasu i zdjęć, żeby coś dodać, bo taka notka bez zdjęć byłaby dziwna jak dla mnie, przyzwyczaiłem się już do tego, że przed każdym postem idę porobić jakieś zdjęcia, a nie tak jak jakiś czas temu dodawałem obrazki z innych stron typu weheartit, o wiele lepiej jest jak dodaję swoje, bo przy okazji mogę poznać Waszą opinię na temat mojej pracy. Cały ten tydzień był nijaki, minął mi on najszybciej ze wszystkich od początku wolnego, pewnie przez tą brzydką pogodę, znając życie u Was też co chwilę padało i było zimno, a w takie dni nikomu nie chce się wyjść się spotkać lub po prostu się przejść, ja wczoraj pomyślałem: ,,a może już nie będzie padać" i wyszedłem spotkać się z kolegą, jak się okazało, do domu wróciłem cały mokry, lało się ze mnie strumieniami, powiedziałem sobie, że w takie dni już więcej nie ruszam się z domu. Dzisiaj już miałem dodać post tematyczny, mam już pomysł, ale jeszcze muszę go dopracować, bo chcę, żeby był jak najlepszy, no i żeby Wam się miło czytało. A tak przy okazji, jeżeli macie jakieś pomysły na takie posty, to napiszcie mi w komentarzu i jak mi się spodoba, to na pewno dodam go na bloga. To chyba na dzisiaj tyle, kolejny post (mam nadzieję, że tematyczny) powinien pojawić się w przeciągu 3-4 dni, więc czekajcie :)





Podobają Wam się zdjęcia? Lubicie czytać posty tematyczne?

niedziela, 20 lipca 2014

Kraków ♥


Hej
Już tydzień nic nie pisałem, w sumie to nie miałem o czym, bo nic się nie działo, a nie będę zanudzać, czymś co jest w ogóle nieistotne. Dopiero wczoraj, czyli w sobotę byłem w Krakowie, oczywiście nie pierwszy raz, tylko których z kolei, ale zawsze przyjeżdżałem tylko do galerii na zakupy i czasem na rynek, z racji tego, że wczoraj byłem tam z moją koleżanką, jej chłopakiem, kuzynką i jej chłopakiem postanowiliśmy, że pójdziemy zobaczyć inne miejsca w Krakowie poza galerią i rynkiem. Tak też zrobiliśmy, na samym początku musieliśmy coś zjeść w KFC, a potem poszliśmy pieszo na Wawel, porobiliśmy sobie troche zdjęć, które m.in. są poniżej i następnie poszliśmy nad Wisłę, była świetna pogoda, mogłoby być więcej wiatru, ale jakoś wytrzymaliśmy. Na końcu wróciliśmy przez rynek, gdzie akurat był grany Hejnał i poszliśmy z powrotem do galerii. Na początku nie mogłem nic znaleźć, miałem w planach zwykłe spodnie jeansowe, a nie mogłem nic wybrać, dopiero pod koniec wpadły mi w ręce takie jakie chciałem, do tego kupiłem jeszcze okulary, bo poprzednie zostawiłem w autobusie. Gdy już mieliśmy wszystko załatwione, poszliśmy na pociąg, okazało się, że jest bardzo dużo ludzi, mieliśmy takie ''szczęście'', że akurat nasz jedyny przedział był z zepsutą klimatyzacją, myślałem, że już nie wytrzymam, a jak już wyjechaliśmy to po dziesięciu minutach zatrzymaliśmy się i konduktorka powiedziała, że musimy przepuścić jakiś pociąg i musimy czekać około piętnaście minut, wysiedliśmy na chwilę i od razu zrobiło się chłodniej. Potem już dojechaliśmy do domu i musiałem się położyć, bo nie czułem nóg.

A Wy gdzie byliście do tej pory?

Zostawiam Was ze zdjęciami z wczoraj.





czwartek, 10 lipca 2014

Nowy design bloga.

Cześć ☺
Kilka dni temu, gdy nie miałem co robić i była brzydka pogoda, pomyślałem, że mógłbym zmienić coś na blogu, miałem na myśli jakieś drobne rzeczy, jak się okazało zmieniłem praktycznie wszystko. Jak widzicie, zmieniłem calutki szablon na nowy, tło już nie jest obrazkiem, tylko zwykły jednolity kolor, o takim nagłówku od jakiegoś czasu marzyłem, więc musiałem taki mieć; kolejną nową rzeczą są nowe nagłówki do gadżetów w pasku bocznym (o mnie, obserwatorzy, banery), zmieniłem także archiwum, myślę, że teraz wygląda lepiej i zajmuje mniej miejsca, nową rzeczą są także ikonki społecznościowe - teraz wyglądają inaczej. To już wszystkie zmiany jakie zaszły na blogu, mnie się podobają i jestem z nich bardzo zadowolony, mam nadzieję, że Wy również. Ten post był niezaplanowany, ponieważ nie miałem zamiaru nic zmieniać na blogu, no ale jak już jest to musiałem go dodać, następny post będzie jak najszybciej, więc odwiedzajcie i sprawdzajcie :)
Tak więc, nie przedłużając, zostawiam Wam zdjęcia przed i po zmianach, w komentarzach napiszcie swoją opinię :)
  


Trzymajcie się, część :)

sobota, 5 lipca 2014

Somebody to die for.


Hej ☺
Post pojawił się na blogu szybciej niż się spodziewałem, miałem kilka zdjęć, których jeszcze nigdzie nie dodałem, więc użyłem je na potrzebę bloga. A więc tak, dzisiaj jest bardzo ładna pogoda, oglądałem pogodę i w całej Polsce jest gorąco, więc można poczuć, że są wakacje. Prawdopodobnie 19 lipca jadę do Krakowa, a może nawet wcześniej, ale tak, czy tak się cieszę, bo w końcu jakiś konkretny plan i data, bo jak dotąd były tylko plany, a u mnie tak jest, że jak się nie powie gdzie i kiedy, to nic nie wypali i będę całe wakacje siedział w domu. Nie mam wielkich potrzeb z ubrań, chcę kupić sobie tylko spodnie i spodenki, a tak to już wszystko mam, dopiero jak będę mieć więcej pieniędzy to pomyślę o jakiś butach. Mam nadzieję, że uda nam się dotrzeć na Kładkę Bernatka i zawiesimy kłódki. Może jeszcze przed tym wyjazdem uda nam się pojechać do Wesołego Miasteczka (tak jak już wspominałem w poprzednim poście) i na pewno zrobię jakieś zdjęcia na bloga. W ogóle teraz to chyba w każdym poście będzie coś o moich wakacjach, gdzie jestem, ale gdzie chce być itd., mam nadzieję, że nie ma w tym nic złego, no w końcu mam bloga po części lifestylowego. Dobra, na tym kończę tego posta, bo nie da się nie zauważyć, że wyszedł strasznie chaotyczny, nic się nie zgrało, no cóż, bywa. 















Trzymajcie się, cześć :)